Od Magic: The Gathering do Krypto-Imperium – Historia Sprzedaży, Która Zmieniła Los Całej Branży
Czasami jeden e-mail może zmienić historię całej branży. W styczniu 2011 roku Jed McCaleb wysłał wiadomość, która zapoczątkowała jedną z największych katastrof w historii kryptowalut. A wszystko zaczęło się od… kart do gry.
Magiczne Początki
W 2007 roku Jed McCaleb miał prosty pomysł – stworzyć miejsce, gdzie gracze Magic: The Gathering Online mogliby wymieniać się kartami jak akcjami na giełdzie. Kupił domenę mtgox.com (skrót od “Magic: The Gathering Online eXchange”) i uruchomił platformę. Problem? Szybko się znudził tym projektem.
Przez trzy lata domena praktycznie nie była używana. McCaleb przerzucił się na inne projekty, a mtgox.com służył głównie do reklamowania jego nowej gry “The Far Wilds”. Nikt wtedy nie spodziewał się, że ta zapomniana domena stanie się synonimem największej katastrofy w historii Bitcoina.
Bitcoin Zmienia Wszystko
W lipcu 2010 roku McCaleb przeczytał o Bitcoinie na Slashdot. Jak wielu programistów tamtych czasów, od razu wyczuł potencjał tej nowej technologii. Problem był jeden – brak miejsca, gdzie można by było łatwo wymieniać bitcoiny na prawdziwe pieniądze.
18 lipca 2010 roku uruchomił MtGox jako giełdę bitcoinową. Wykorzystał swoją starą domenę – w końcu się przydała! To była jedna z pierwszych giełd na świecie, więc szybko zyskała popularność. Na początku 2011 roku MtGox obsługiwał już znaczną część światowego handlu bitcoinami.
E-mail, Który Zmienił Historię
Ale McCaleb miał problem. Prowadzenie giełdy bitcoinowej okazało się dużo bardziej skomplikowane niż handel kartami do gry. Potrzeba było ciągłego nadzoru, obsługi klienta, zabezpieczeń… A on miał inne pomysły na głowie.
18 stycznia 2011 roku wysłał e-mail do Marka Karpelesa, francuskiego programisty mieszkającego w Tokio:
“Hi Mark~… Please keep all this confidential I don’t want to start a panic and I’m not sure I’ll do it yet but I’m thinking I might try to sell mtgox. I just have these other projects I would like to devote more time to. Would you be interested?”
Ten nieco chaotyczny e-mail uruchomił lawinę wydarzeń, która ostatecznie doprowadziła do utraty 850,000 bitcoinów i bankructwa największej giełdy świata.
Sprzedaż na Wyjątkowo “Korzystnych” Warunkach
Karpeles, który już wcześniej pomagał przy rozwoju MtGox, od razu wykazał zainteresowanie. 3 lutego 2011 roku podpisano umowę sprzedaży na… dość osobliwych warunkach.
McCaleb praktycznie oddał MtGox za darmo. Karpeles nie musiał płacić dużej sumy z góry – większość “zapłaty” miała pochodzić z przyszłych zysków giełdy przez sześć miesięcy. Do tego McCaleb zachował 12% udziałów w firmie.
Ale najciekawszy był punkt w umowie, który brzmiał jak prawne minowe pole: “Sprzedający (McCaleb) nie jest pewien, czy mtgox.com jest zgodny z jakimkolwiek amerykańskim kodeksem lub statutem, lub prawem jakiegokolwiek kraju”.
Dodatkowo McCaleb wpisał klauzulę odszkodowawczą – Karpeles miał go chronić przed wszelkimi konsekwencjami prawnymi związanymi z przejęciem giełdy.
Pierwsza Nieprzyjemna Niespodzianka
Karpeles szybko przekonał się, że dostał nie tylko giełdę, ale i jej problemy. Krótko po przejęciu dowiedział się, że MtGox został już wcześniej zhakowany i brakowało mu około 80,000 bitcoinów.
28 kwietnia 2011 roku McCaleb wysłał e-mail, który prawdopodobnie był początkiem koszmaru Karpelesa – powiadamiał o wcześniejszych problemach z bezpieczeństwem. Nowy właściciel giełdy właśnie odkrył, że kupił nie tylko biznes, ale i jego ukryte długi.
Gdzie Są Teraz?
Ironia losu chce, że obu protagonistów tej historii poszło całkiem nieźle. McCaleb sprzedawszy MtGox zanim eksplodował, przerzucił się na inne projekty kryptowalutowe. Stworzył Ripple, a potem Stellar – oba projekty uczyniły go multimilionerem.
Karpeles? Po latach w japońskim więzieniu i procesach sądowych, w 2024 roku ogłosił uruchomienie nowej giełdy kryptowalutowej EllipX… w Polsce. Najwyraźniej niczego go nie nauczyła przeszłość.
Lekcja na Przyszłość
Historia sprzedaży MtGox to klasyczny przykład tego, jak szybko rozwijający się rynek kryptowalut przyciągał ludzi nieprzygotowanych na jego złożoność. McCaleb był genialnym programistą, ale nie biznesmenem. Karpeles miał ambicje, ale brakowało mu doświadczenia w zarządzaniu finansami na taką skalę.
Gdyby McCaleb poświęcił więcej czasu na zbudowanie solidnych fundamentów bezpieczeństwa zamiast szukania szybkiej drogi ucieczki, historia bitcoina mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej. A gdyby Karpeles dokładniej sprawdził, co kupuje…
Ale przecież wtedy nie mielibyśmy jednej z najbarwniejszych historii w całej kryptowalutowej branży.




